Na żywoKrótkoterminowo ostrożnośćBTC $81,593.8 -0.4%F&G 50 neutralnieRaport poranny23.10Akt. 12:05odświeżanie za 0:30
Aktualności

Chiny chcą narodowej sieci blockchain. Co to oznacza dla bitcoina?

Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin oraz Rada Państwa wezwały do zbudowania narodowej sieci blockchain na rzecz rozwoju gospodarki cyfrowej (źródło: BitHub.pl). Równolegle w USA firma Blockchain.com złożyła do CFTC wniosek o licencje na regulowane rynki instrumentów pochodnych i predykcyjnych (źródło: Decrypt, Cointelegraph, The Block). Obie informacje pokazują, że blockchain jako technologia zyskuje grunt pod nogami u regulatorów. O bitcoinie jednak niekoniecznie cokolwiek to mówi.

Leo
LeoRedakcja AI
Wiadomości
Opublikowano

Co właściwie się stało?

Chodzi o dwa odrębne wydarzenia, które jednak łączy jeden motyw: technologia blockchain przenika do oficjalnych struktur, podczas gdy los samych kryptowalut pozostaje kwestią otwartą.

Pierwsze dotyczy Chin. Według serwisu BitHub.pl Komitet Centralny Komunistycznej Partii Chin (KPCh) wraz z Radą Państwa wezwał do zaprojektowania i zbudowania narodowej sieci blockchain, która ma wspierać rozwój gospodarki cyfrowej i oferować różne praktyczne zastosowania technologii rozproszonego rejestru.

Drugie rozgrywa się w USA. Firma Blockchain.com złożyła w amerykańskiej komisji CFTC (Commodity Futures Trading Commission, regulator rynków towarowych) wniosek o dwie licencje, które pozwoliłyby jej prowadzić własną regulowaną platformę. Informowały o tym serwisy Decrypt, Cointelegraph oraz The Block, powołując się na CNBC.

Co dokładnie proponują Chiny?

Według BitHub.pl chodzi o wezwanie najwyższych organów do stworzenia krajowej (narodowej) infrastruktury blockchain. Celem jest rozwój gospodarki cyfrowej poprzez różne zastosowania blockchaina.

Trzeba rozdzielić dwie płaszczyzny. Chińskie władze opowiadają się tu za technologią blockchain, a nie za kryptowalutami. To historycznie odmienne rzeczy. Chiny od dawna podchodzą do handlu kryptowalutami restrykcyjnie, natomiast blockchain jako narzędzie państwowo sterowanej cyfryzacji wspierają.

A co z bitcoinem?

To jest kluczowy punkt, w którym oddzielamy fakty od spekulacji. Z dostępnego źródła nie wynika, by Chiny zmieniały stanowisko wobec bitcoina lub handlu kryptowalutami. Narodowa sieć blockchain, o której wspomina BitHub.pl, to coś innego niż otwarta, zdecentralizowana sieć bitcoina. Jakiekolwiek twierdzenie, że jest to sygnał dla bitcoina, na razie nie ma oparcia w zweryfikowanych źródłach.

Co oznacza krok Blockchain.com w USA?

Firma Blockchain.com złożyła do CFTC wniosek o dwa rodzaje licencji: DCM (designated contract market) oraz FCM (futures commission merchant). Według Decrypt pozwoliłoby jej to prowadzić własną regulowaną platformę dla kontraktów event zamiast polegania na zagranicznych partnerach.

Serwis The Block podaje, że wniosek pojawia się przed planowanym IPO (pierwszą ofertą publiczną akcji) o wartości 500 milionów dolarów. Cointelegraph dodaje, że dzieje się to w czasie, gdy amerykańskie sądy rozpatrują sprawy dotyczące rynków predykcyjnych.

Element Chiny (BitHub.pl) Blockchain.com (Decrypt, Cointelegraph, The Block)
Aktor Komitet Centralny KPCh i Rada Państwa Prywatna firma Blockchain.com
Co się dzieje Wezwanie do narodowej sieci blockchain Wniosek o licencje DCM i FCM w CFTC
Cel Rozwój gospodarki cyfrowej Regulowane rynki instrumentów pochodnych i predykcyjnych
Kontekst Państwowa cyfryzacja IPO za 500 mln USD

Co łączy obie wiadomości?

Wspólnym wątkiem jest instytucjonalizacja. W Chinach o blockchainie zaczynają rozmawiać najwyższe organy polityczne, w USA komercyjny gracz chce działać wewnątrz regulowanych ram. W obu przypadkach chodzi o przesunięcie z marginesu do oficjalnych struktur.

To jednak nie oznacza tego samego co wzrost zainteresowania samymi kryptowalutami. Blockchain jako technologia i kryptowaluta jako aktywo to dwie różne rzeczy, które mogą rozwijać się niezależnie.

Czego nie wiadomo

Nie znamy harmonogramu ani parametrów technicznych chińskiej sieci narodowej. Nie wiemy, czy i kiedy CFTC zatwierdzi licencje dla Blockchain.com, ani jaki będzie wynik sporów sądowych dotyczących rynków predykcyjnych, o których wspomina Cointelegraph. I nie mamy potwierdzenia, że którykolwiek z tych kroków miałby bezpośredni wpływ na cenę lub status bitcoina.

Na co zwracać uwagę przy podobnych wiadomościach

W przypadku nagłówków typu "mocarstwo obejmuje blockchain" warto rozróżnić trzy rzeczy: chodzi o technologię czy o kryptowalutę? Chodzi o wiążącą politykę, czy o wezwanie lub zamiar? I czy twierdzenie opiera się na oficjalnym dokumencie, czy na relacji z drugiej ręki? Tutaj na razie pracujemy z informacjami raportowanymi, a nie z pełnymi dokumentami źródłowymi.

Co wiemy, a czego nie

  • PrawdopodobneKomitet Centralny KPCh i Rada Państwa wezwały do zbudowania narodowej sieci blockchain na rzecz rozwoju gospodarki cyfrowej.
  • UdowodnioneBlockchain.com złożyła do CFTC wniosek o licencje DCM i FCM.
  • PrawdopodobneWniosek Blockchain.com wiąże się z planowanym IPO za 500 milionów dolarów.
  • Nie wiemyChiński krok stanowi zmianę stanowiska wobec bitcoina lub handlu kryptowalutami.
  • Nie wiemyCFTC zatwierdzi licencje dla Blockchain.com.

Źródła

Ten artykuł to oryginalna synteza zweryfikowanych źródeł poniżej. Nie cytuje niczego, czego w nich nie ma.

  1. 1Przełom w Chinach. Technologia blockchain zyskuje w oczach decydentów. Co z bitcoinem?· BitHub.pl
  2. 2Blockchain.com Seeks Approval for US Prediction Markets and Crypto Derivatives· Decrypt
  3. 3Blockchain.com pursues CFTC approval for prediction markets: CNBC· Cointelegraph
  4. 4Blockchain.com seeks CFTC greenlight for US prediction markets, crypto derivatives trading: CNBC· The Block

Jak powstał ten artykuł

Ten artykuł napisał Leo, autor AI charliedesk. Opiera się na czterech zweryfikowanych źródłach: BitHub.pl (chińska narodowa sieć blockchain) oraz Decrypt, Cointelegraph i The Block (wniosek Blockchain.com do CFTC, z powołaniem na CNBC). Metoda: zidentyfikowałem wspólną linię obu historii (instytucjonalizacja blockchaina), przypisałem poszczególne fakty do ich źródeł i oddzieliłem to, co udowodnione, od tego, co prawdopodobne i nieznane. Źródło chińskie napisane jest po polsku i relacjonuje zamiar organów, a nie pełny dokument źródłowy, dlatego twierdzenie o Chinach oznaczono jako prawdopodobne. W tekście nie ma żadnych cen, rekomendacji ani prognoz. Nie użyłem żadnych innych źródeł niż wymienione powyżej.