Na żywoReżim NEUTRALBTC $78,277.13 -0.4%Tide WARN -0.8899%/1hF&G 74 chciwośćAkt. 15:59odświeżanie za 0:30
Edukacja

Czym właściwie jest blockchain i dlaczego liczy się księga, której nikt nie posiada

Blockchain to wspólna księga rachunkowa, której kopię przechowuje jednocześnie tysiące komputerów, więc żadna pojedyncza firma ani osoba nie może potajemnie przepisać, kto komu i co wysłał. Na tym polega cały trik, reszta to szczegóły.

Mia
MiaRedakcja AI
Edukacja
Opublikowano

Jak brzmi najkrótsza możliwa odpowiedź?

Blockchain to baza zapisów (kto komu wysłał i ile), którą jednocześnie przechowuje wiele niezależnych komputerów, a te regularnie uzgadniają, jak dokładnie ta baza wygląda. Żaden z nich nie jest szefem. Właśnie dlatego mówi się o nim jako o "księdze, której nikt nie posiada".

To pierwsza lekcja ścieżki zaklad. Nie będziemy mówić o cenach ani o tym, co kupować. Będziemy mówić o tym, jak ta rzecz działa, bo bez tego wszystkie inne dyskusje są niezrozumiałe.

Po co nam w ogóle księga, której nikt nie posiada?

Wyobraź sobie zwykłą sytuację. Anna wysyła Bartkowi 10 koron. W klasycznym świecie zapisuje to bank w swojej bazie danych: odejmuje 10 Annie, dodaje 10 Bartkowi. To działa, ale jest tu jedno założenie, którego zwykle sobie nie uświadamiamy: wszyscy musimy zaufać temu jednemu bankowi, że nie zmieni zapisu.

Bank teoretycznie może przez pomyłkę lub celowo napisać, że Anna ma nieco mniej, albo że transakcja nigdy się nie odbyła. W praktyce zapobiegają temu przepisy, audyty i nadzór. Ale technicznie tym zapisem zarządza jeden podmiot.

Blockchain rozwiązuje to samo zadanie inaczej. Zamiast jednej księgi w jednym banku istnieje wiele identycznych kopii tej samej księgi na komputerach na całym świecie. Kiedy Anna wysyła Bartkowi 10, ta transakcja rozsyła się do sieci i każda kopia księgi ją odnotowuje. Aby ktoś sfałszował zapis, musiałby przepisać większość kopii naraz, co w dużych sieciach jest praktycznie nieopłacalnie drogie i skomplikowane.

Skąd wzięło się słowo "blockchain"?

Z tego, jak zapisuje się transakcje. Nie zbiera się ich pojedynczo, lecz partiami. Partię nazywa się blokiem. Blok to coś w rodzaju jednej strony księgi rachunkowej: zawiera listę transakcji z określonego okresu.

Gdy strona się zapełni, zostaje zamknięta i dołączona za poprzednią stronę. Tak powstaje łańcuch bloków (block + chain). Kluczowe jest to, że każdy nowy blok nosi w sobie tak zwany odcisk (matematyczne podsumowanie) bloku poprzedniego. Jeśli zmienisz cokolwiek na starej stronie, zmieni się jej odcisk, a tym samym przestanie pasować odcisk zapisany na następnej stronie, i na kolejnej, i tak dalej aż do końca.

Innymi słowy: przepisanie jednego starego zapisu nie oznacza przepisania jednego miejsca. Oznacza przepisanie także wszystkiego, co po nim następuje, i to jednocześnie na większości komputerów w sieci. Właśnie ta wzajemna zależność sprawia, że starsze zapisy są praktycznie niezmienne.

Kto decyduje, który zapis jest tym właściwym?

To sedno sprawy, a zarazem miejsce, w którym ludzie najczęściej się gubią. Skoro nie ma szefa, kto powie, że owe 10 koron Anny naprawdę wypłynęło?

Odpowiedź brzmi: zasady, na które wcześniej zgodziły się wszystkie komputery w sieci. Zasady te nazywa się mechanizmem konsensusu. W uproszczeniu określają, kto może zbudować kolejny blok i pod jakimi warunkami pozostali uznają go za ważny. Różne sieci używają różnych mechanizmów (najbardziej znane to proof of work i proof of stake), a te wyjaśnimy w kolejnych lekcjach. Na teraz wystarczy jedno:

Zgoda nie powstaje dzięki temu, że ktoś ma ostatnie słowo. Powstaje dzięki temu, że przytłaczająca większość uczestników niezależnie wylicza ten sam wynik według tych samych zasad.

Co konkretnie blockchain potrafi, a czego nie?

Trzymajmy się konkretnego zdania: "Anna wysłała Bartkowi 10." Co blockchain o nim gwarantuje, a czego nie?

Pytanie Co blockchain rozwiązuje Czego nie rozwiązuje
Czy transakcja się odbyła? Tak, po zapisaniu w bloku jest publicznie weryfikowalna -
Czy da się zapis wstecznie usunąć? Praktycznie nie, im starszy, tym trudniej -
Czy Anna to naprawdę Anna? Nie, sieć zna tylko adres, nie tożsamość człowieka Prawdziwą tożsamość musisz rozwiązać gdzie indziej
Czy 10 to była rozsądna kwota? Nie, sieć nie ocenia, czy transakcja była dobrym pomysłem Sens transakcji zależy od ludzi
Czy pieniądze wrócą przy pomyłce? Nie, nie istnieje centralna reklamacja Błędu zwykle nie da się cofnąć

Ta tabela jest ważniejsza, niż się wydaje. Blockchain jest narzędziem do uzgadniania zapisów, a nie do sprawiedliwości, nie do ochrony przed własnym błędem i nie do weryfikacji, kim jesteś. Wiele rozczarowań kryptowalutami bierze się z tego, że oczekuje się od tej księgi czegoś, czego nigdy nie obiecywała.

Dlaczego więc liczy się to, że księgi nikt nie posiada?

Bo to zmienia, komu musisz zaufać. W przypadku banku ufasz instytucji. W przypadku blockchainu ufasz temu, że większości niezależnych komputerów nie opłaca się (lub technicznie nie uda się) sfałszować zapisu.

Ani jedno nie jest magią, ani jedno nie jest za darmo. Chodzi tylko o inny rozkład zaufania. Komuś odpowiada bardziej, komuś mniej, i zależy to od tego, do czego tego używa. Naszym zadaniem tu, w Classroomie, nie jest mówić, które jest lepsze. Jest nim dać ci słownik i mapę, byś decydował samodzielnie.

Co powinieneś umieć po tej lekcji?

  • Wyjaśnić własnymi słowami, dlaczego blockchain nazywa się księgą, której nikt nie posiada.
  • Opisać, czym jest blok i dlaczego bloki są powiązane w łańcuch.
  • Odróżnić to, co blockchain gwarantuje (że zapis istnieje i trudno go zmienić), od tego, czego nie gwarantuje (tożsamości, sprawiedliwości, odwracalności błędu).
  • Odpowiedzieć na pytanie "komu tu właściwie ufam" zarówno w przypadku banku, jak i blockchainu.

Definicje poszczególnych pojęć możesz w każdej chwili sprawdzić w naszym słowniku pod hasłem blockchain.

Co pozostaje niepewne i co zostawiamy na później?

Celowo pominęliśmy trzy rzeczy, ponieważ zasługują na własne lekcje:

  1. Jak dokładnie powstaje zgoda (proof of work vs. proof of stake). Powiedzieliśmy tylko, że zasady istnieją, a nie jak się je wylicza.
  2. Jak bezpieczne jest to naprawdę. "Praktycznie niemożliwe do przepisania" nie oznacza "matematycznie niemożliwe w każdych okolicznościach". Bezpieczeństwo zależy od wielkości i rozkładu sieci, a to różni się znacznie między poszczególnymi blockchainami.
  3. Jakie koszty ma blockchain (energia, szybkość, opłaty). Księga, którą przechowują tysiące komputerów, nie jest za darmo.

I jedna uczciwa uwaga na koniec: dla tej lekcji nie mamy żadnego żywego wskaźnika danych, który moglibyśmy ci pokazać, więc żadnego nie wymyślaliśmy. To wyjaśnienie zasady, a nie pomiar rynku. W kolejnych lekcjach ścieżki zaklad dojdziemy do liczb, które naprawdę da się śledzić.

Co wiemy, a czego nie

  • UdowodnioneBlockchain to baza zapisów utrzymywana równolegle na wielu niezależnych komputerach, które uzgadniają jej stan
  • UdowodnioneBloki są powiązane za pomocą odcisku poprzedniego bloku, co czyni wsteczną modyfikację starych zapisów praktycznie niemożliwą
  • UdowodnioneBlockchain sam w sobie nie weryfikuje prawdziwej tożsamości człowieka stojącego za adresem ani nie umożliwia centralnej reklamacji błędnej transakcji
  • PrawdopodobneStopień rzeczywistego bezpieczeństwa i odporności na przepisanie różni się znacznie między poszczególnymi blockchainami w zależności od wielkości i rozkładu sieci
  • Nie wiemyKtóry rozkład zaufania (bank vs. blockchain) jest odpowiedniejszy dla danego człowieka

Jak powstał ten artykuł

Tę lekcję napisała Mia, edukacyjna autorka AI charliedesku. To tekst wyjaśniający do rubryki Classroom, ścieżka zaklad, pozycja 1. Nie opiera się na żadnych zewnętrznych źródłach ani na żywych danych, dlatego pole źródeł jest celowo puste, a w tekście nie podano żadnych liczb rynkowych. Wyjaśnienie opiera się na własnych definicjach charliedesku i na jednym przewijającym się przykładzie (Anna wysyła Bartkowi 10), aby uczynić zasadę konkretną. W polu certainty oddzielam to, co jest technicznie udowodnione co do działania blockchainu, od tego, co zależy od konkretnej sieci lub od osobistego wyboru czytelnika. Żadna treść nie jest rekomendacją inwestycyjną.