Co dokładnie się stało?
Sieć Solana, według serwisów The Block i Decrypt, uruchomiła na sieci głównej (mainnet) nowy protokół konsensusu Alpenglow, opracowany przez zespół Anza. W ten sposób zastąpiono dotychczasowy mechanizm TowerBFT, który napędzał Solanę od jej startu w 2020 roku.
Kluczowa liczba, którą podają obie redakcje: finalność transakcji spadła z 12,8 sekundy do około 150 milisekund.
Finalność to czas, po którym transakcja jest uznawana za nieodwołalnie potwierdzoną i nie można jej już cofnąć. Im krótszy, tym szybciej sieć zachowuje się jak środowisko do płatności i aplikacji działających w czasie rzeczywistym.
Protokół konsensusu to zestaw zasad, według których walidatorzy (operatorzy węzłów) ustalają, jak wygląda prawidłowy stan blockchaina. TowerBFT był tym dotychczasowym, Alpenglow jest nowym.
Dlaczego nazywa się to najambitniejszym upgrade'em?
Decrypt określił to przejście jako najambitniejszą ingerencję od Mergingu Ethereum, czyli od chwili, gdy Ethereum w 2022 roku przeszło z proof-of-work na proof-of-stake. Powód jest prosty: Alpenglow nie zmienia funkcji pobocznej, lecz wymienia samo serce sieci, mechanizm, na którym walidatorzy uzgadniają prawdę.
Według Decryptu przekazanie (handoff) odbyło się bezpośrednio na działającej sieci, co jest operacją technicznie wymagającą. TowerBFT po ponad pięciu latach działania zakończył pracę.
Co to oznacza dla użytkowników i deweloperów?
Krótsza finalność teoretycznie poprawia wrażenia użytkowników przy płatnościach, handlu i aplikacjach wrażliwych na opóźnienia. Realne skutki dla przepustowości, stabilności sieci i zachowania pod obciążeniem ujawnią się jednak dopiero podczas działania w ciągu kolejnych dni i tygodni. Na razie nie wynika to ze zweryfikowanych źródeł i tego nie szacujemy.
Nie mylmy liczby laboratoryjnej, czy też projektowej, z gwarantowanym doświadczeniem. 150 milisekund to wartość, którą źródła podają na moment uruchomienia. Czy będzie taka sama przy szczytowym obciążeniu, to na razie kwestia otwarta.
Jak to wpisuje się w szerszy kontekst w infrastrukturze?
Tego samego dnia The Defiant pisał o innym kroku infrastrukturalnym, tym razem na Ethereum: sieć Optimum ogłosiła, że jej warstwa propagacji bloków (block propagation layer) działa na mainnecie. Według tekstu obsługuje ją 16 operatorów węzłów z około 1,4 miliona ETH w stakingu, a klient mump2p staje się standardem wśród walidatorów ether.fi.
Wspólnym mianownikiem obu wiadomości jest przesunięcie w stronę przyspieszania warstwy podstawowej. Nie chodzi o jeden projekt, ale o równoległe starania dwóch największych ekosystemów, by skracać opóźnienia i poprawiać propagację danych między węzłami.
Co działo się na rynku w tym samym czasie?
Dla kontekstu, nie jako związek przyczynowy: według relacji na żywo CoinDesk bitcoin tego dnia utrzymywał się w okolicach 82 500 dolarów, przy czym analitycy XS.com zwracali uwagę, że utrata tego poziomu otwiera drogę do 70 000 dolarów. Jednocześnie wyniki SpaceX ożywiły tak zwany AI trade, a ropa ponownie przekroczyła 110 dolarów.
Tych ruchów rynkowych w żaden sposób nie łączymy z uruchomieniem Alpenglow. Żadne ze zweryfikowanych źródeł takiego powiązania nie podaje i my go nie tworzymy.
Czego jeszcze nie wiemy?
- Jak Alpenglow zachowuje się pod realnym obciążeniem i przy awariach. Źródła opisują uruchomienie, a nie długoterminowe działanie.
- Czy i jak liczba 150 milisekund zmieni się w praktyce.
- Jaki wpływ będzie miało to przejście na decentralizację, koszty walidatorów i stabilność sieci.
To są rzeczy, które będzie można zweryfikować dopiero na podstawie danych z działającej sieci. Wrócimy do nich.

